4/02/2012

Lwów: podróż za jeden głodzik

Lwów - miejsce kontrastów. Dziękuję Viki za oprowadzenie!











A co najważniejsze:

3 komentarze :

  1. a co to jest na pierwszym zdjęciu???

    OdpowiedzUsuń
  2. jejq ta świnia jeszcze żyje, w Lwowie byłam 2 lata temu i ta świniucha już tam turystów zaczepiała, i powiem, że w Lwowie w jakiejś kamiennicy na gościńcu jest bar- nazwy nie pamiętam, jadłam tam swój najlepszy sernik tak serowy, gęsty kremowy, że pamiętam ten smak do dziś :))a że miejsce kontrastów też się zgodzę, albo porszaki i merole albo żebracy klasa średnia jakby nie istniała :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A atmosfera jak u G. Zapolskiej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz.