11/28/2012

mule by Jagoda

Dziś - korzystając z promocji na ryby i owoce morza w Piotrze i Pawle - nabyłam mule. Takie pachnące zimnym morzem, prosto z Holandii:)

mule by Jagoda


Przepłukałam je kilkakrotnie i wrzuciłam na patelnię, na której wcześniej zeszkliłam cebulę. Dorzuciłam mule do cebuli, zalałam białym winem (powinno być wytrawne, ale mi po imprezie zostało półsłodkie), chwilę podusiłam... et voila! Mule były otwarte, czyli gotowe! Bo zasada jest taka: przed gotowaniem mule mają być zamknięte (otwarte wyrzucamy), a po gotowaniu otwarte (zamknięte wyrzucamy).  

Widać smak



Również by Jagoda:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz.