1/06/2015

Okiem dużego ekranu - podróże kulinarne głodzika część pierwsza "Podróż na sto stóp"




Kulinarne podróże głodzika przemierzają nie tylko książki, poradniki, stragany, budki z lokalnym jedzeniem, restauracje, strony internetowe, ale również świat filmu. Wczorajsza rozmowa z jednym z pasażerów uzmysłowiła nam, ile świetnych filmów na ten temat obejrzeliśmy. Nie chcemy robić listy przebojów, kategoryzować, bawić się w krytyków filmowych, którymi nie jesteśmy. Chcielibyśmy się po prostu z Wami podzielić filmami, które uznaliśmy za warte obejrzenia i dotyczą kulinariów.
Ostatnio oglądaliśmy „Podróż na sto stóp” (The Hundred-Foot Journey).
Świetna reżyseria Lasse Hallstrom (znanego również z „Czekolady”), główna rola Hellen Mirren (znana z „Królowej”) sprawia, że podczas tego filmu świetnie się bawimy.


Podróż na sto stóp (2014)

Fabuła filmu opowiedziana w skrócie może wydawać się banalna - znajdziemy tam ludzką krzywdę, nieszczęście ,miłość, rywalizację, szczęśliwe zakończenie. Taki opis byłby wielce krzywdzący dla tego filmu. Główna bohaterka w pewnym momencie opisuje szparag, który zagościł na stole następującymi słowami „Nasza kuchnia to nie stare znudzone małżeństwo tylko płomienny romans”, w tych słowach mieści się sedno tego filmu. Nie jest on kolejnym odgrzanym tematem, sposób opowiedzenia historii staje się płomiennym romansem, podczas którego wielokrotnie śmieliśmy się do rozpuku.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz.